sobota, 22 lutego 2014

Rozdział 7

 Ten rozdział dedykujemy dla Wiktorii i Klaudii w podziękowaniu za miłe komentarze :)x



Dojeżdżając do mojej villi zobaczyłem radiowóz. Wystraszyłem się, ale spokojnie zatrzymałem auto i z niego wysiadłem.
-Witam Panie Styles. - zaczepił mnie krępej budowy policjant.
-Dzień Dobry ...
-Wie Pan w jakiej sprawie tu jesteśmy ?
-Nie. Mógłby mnie Pan oświecić ? - z radiowozu wysiadł facet, któremu dziś ukradłem rower.
-A teraz się Pan domyśla ?
-Może.
-Jest Pan oskarżony o kradzież roweru i lekkie uszkodzenie ciała.
-Aaa, a o to chodzi. - udawałem głupiego.
-Zapraszam do samochodu. Pojedziemy na komisariat.
-Kiedy ja się nigdzie nie wybieram.
-Proszę sobie ze mną nie pogrywać !
-Nie możemy załatwić tego w inny sposób ?
-Niby jaki ? - obaj obserwowali mnie uważnie.
-Ja oddam temu Panu za rower i dam na opatrunek ...
-To się nazywa przekupstwem !
-Zasadniczo tak, ale co o tym myśli poszkodowany ? - spojrzałem pytająco na szatyna.
-Może być, ale to nie będzie mała suma... - uśmiechnął się szyderczo.
-Ile?
- Myślę, że 10 tysięcy dolarów powinno wystarczyć 
- Nie za dużo jak za stary rower i klika obdrapań?
- No chyba, że woli Pan stracić fanów i zapewnić sobie kilka tygodni, a może nawet miesięcy chodzenia po sądach. Może jeszcze areszt? 
- Niech będzie. - wyjąłem z portfela sumę pieniędzy.
- Wiedziałem, że z Pana równy gość. 
- Opuśćcie już teraz moją posesję. 
- Tylko, żeby nikt się nie dowiedział o tym co tu zaszło! - rzekł policjant i oboje odjechali. 
Gościu porządnie mnie wkurzył. Za jakiś cholerny, stary rower on chciał tyle kasy? Poszedłem się wykąpać, kiedy usłyszałem dzwonek do drzwi. Kto to może być o tej porze?
- Cześć Harry. - otworzyłem drzwi.
- Hej Kate. Wejdź. 
- Dzięki. - zdjęła buty i kurtkę.
- Co Cię do mnie sprowadza? 
- Mam strasznie daleko do domu, a nie wzięłam kasy na TAXI. Przenocujesz mnie?
- Nie ma problemu, pewnie!
- Jesteś kochany, dzięki! - pocałowała mnie w policzek.
- Jesteś może głodna ?
- Raczej  nie, dieta. Za to po całym dniu wrażeń chętnie bym się napiła. 
- Dobrze. Może być Whisky?
- Super. - polałem jej trunku - Nie napijesz się ze mną?
- A z resztą,  co mi tam. - wziąłem drugie szkło. - Jak Stay?
- Kiedy wychodziłam spała. Była bardzo zmęczona tym całym dniem. Nie dziwię się jej.
-No tak, masz rację. 
-Jak tam Twoja kariera ? - spytała po niezręcznej ciszy.
-Słabo, myślę o jej zakończeniu.
-Nie ! Nie możesz. Masz świetny talent. - zaniepokoiła się.
-Kiedy na koncertach nawet połowa miejsc się nie zapełnia. Nie widzę już sensu. Wypaliłem się.
-No trudno. Zrobisz jak uważasz. A co na to Stacey ?
-Jeszcze jej o tym nie mówiłem.
-Rozumiem. - upuściła telefon.
-Podniosę ! - krzyknęliśmy jednocześnie.
Nasze ręce dotknęły się, a twarze znalazły milimetry od siebie. To bardzo niezręczna chwila.

------------------------------------
Ten rozdział troszkę nie wyszedł :/ Z różnych, niewyjaśnionych powodów :) Dziękujemy za wszystkie komentarze i wyświetlenia. Liczymy na coraz większe zainteresowanie naszym opowiadaniem. Mamy również pytanie : Myślimy o założeniu następnego bloga. Chcemy znać waszą opinię czy warto zaczynać coś nowego. Jednak od razu uprzedzamy, że zaczęłybyśmy pisać gdzieś po 15 rozdziale tutaj. Piszcie poniżej co o tym myślicie ! :)
Kochamy Was ! <3 






6 komentarzy:

  1. Fajny rozdział + dzięki za dedykację dla mnie! Czekam na kolejny! <333
    Klaudia <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieki za dedykacje. Rozdział fajny ciekawy szkoda żestay sie nie pojawiła a myślałam że kate i harry się pocałują a tu taki moment . Co do drugiego bloga pewnie że tak
    Wiktoria

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog. Mam nadzieję, że szybko pojawi się kolejny rozdział <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham ten blog <3

    OdpowiedzUsuń
  5. super zapraszam do mnie ;D http://love-you-more-than-you-love-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to dla nas zachęta do dalszej pracy :)

Szablon by S1K